Czy Connie, gdy trafi do struktur europejskich, okaże się równie skuteczna jak dotąd? Mowa o popularnej duńskiej minister zajmującej się ekologią, Connie Hedegaard, uczestniczącej bardzo aktywnie w przygotowaniach do szczytu w Kopenhadze. Odejdzie ona niebawem ze swego stanowiska i zostanie komisarzem europejskim – donosi Politiken. Będzie działać na tym samym polu, tyle że w Brukseli. Podobno José Manuel Barroso chce stworzyć nową tekę – komisarza ds. klimatu.
Na pierwszej stronie Politiken widzimy Connie Hedegaard w towarzystwie swojej następczyni na fotelu ministra, Lykke Friis, kobiety naukowca, znanej ze swoich umiejętności popularyzowania tematyki europejskiej. Gazeta wyraża pogląd, że wybór tak silnej osobowości na stanowisko, które miało zniknąć po szczycie w Kopenhadze, świadczy o tym, że premier Lars Løkke Rasmussen nie zamierza zaniechać energicznych działań w tej dziedzinie.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?