Czy wojna w Iraku była legalna? Tak brzmi podstawowe pytanie zajmujące dzisiaj sir Johna Chilcota, który otworzył śledztwo w sprawie decyzji Wielkiej Brytanii o udziale w kierowanej przez USA inwazji z 2003 r. Jednak, jak twierdzi na pierwszej stronie dzisiejszy dziennik Guardian, taka analiza wykracza poza kompetencje Chilcota. Wysocy rangą przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, którzy od dawna twierdzą, że wojna „była poważnym pogwałceniem prawa międzynarodowego”, dzisiaj kwestionują szczerość głoszonej przez sir Johna Chilcota opinii, iż „legalność” wojny jest sprawą kluczową. Wątpliwość swoją argumentują tym, że w kierowanej przez niego komisji „nie zasiada ani jeden sędzia czy prawnik”. Rodzi się zatem pytanie, pisze londyński dziennik, „czy rząd, który dał początek temu śledztwu, aby poważnie zamierza zastanowić się nad tym, czy działał zgodnie z prawem”. Bez odpowiedzi pozostaje też inne pytanie: czy „legalność” wojny usprawiedliwiałaby śmierć stu tysięcy irackich cywilów.
Wojna w Iraku
Dylemat Chilcota
24 listopada 2009
Presseurop
The Guardian The Guardian, 24 listopada 2009.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?