Politiken, 9 listopada 2009
Wszyscy cudzoziemcy z krajów niezachodnich mogą otrzymać 13 430 euro w zamian za opuszczenie Danii i rezygnację z karty stałego pobytu. Taką decyzję podjął duński rząd i Duńska Partia Ludowa Dansk Folkeparti, donosi Politiken. Oprócz tego gminom zostanie zwrócone 100% kosztów repatriacji wobec 75% wypłacanych dotąd. Tym samym za skuteczne zachęcanie cudzoziemców do powrotu będą mogły zainkasować do 2,7 miliona euro. Dania zaczęła stosować tego typu zachęty od 1997 r., ale do tej pory przyznawano cudzoziemcom kwotę 3 680 euro, co skłoniło do wyjazdu zaledwie 2 600 osób. Porozumienie to element toczących się obecnie w Danii uzgodnień budżetowych.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?