W kolejce do szwajcarskiej kliniki Dignitas czeka, jak donosi The Observer, ośmiuset obywateli brytyjskich. W większości cierpią na nieuleczalne choroby. Klinika zajmuje się eutanazją, czyli tzw. wspomaganym samobójstwem, które jest w Szwajcarii legalne. W Wielkiej Brytanii „kto pomaga, nakłania, doradza lub organizuje czyjeś samobójstwo” podlega karze do czternastu lat więzienia.
Brytyjska debata na ten temat ma wielkie znaczenie dla tych, którzy wybierają się do Szwajcarii, by pomóc bliskim umrzeć. W tym tygodniu, informuje The Observer, „grupa wpływowych członków Izby Lordów, na czele której stanęło dwóch byłych ministrów w rządzie Tony'ego Blaira, poszukiwać będzie sposobu rozwiązania sytuacji, którą uważają za nieludzką i nieprzystającą do dzisiejszych czasów ”.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?