Władimir Putin wspomina o możliwości nowego kryzysu gazowego na linii Rosja‒Ukraina. A to szczególnie mocno niepokoi Hiszpanię, na którą przypada następne przewodnictwo w Unii Europejskiej. Podczas gdy Kijów być może nie będzie w stanie zapłacić za rosyjskie dostawy, hiszpański sekretarz stanu ds. europejskich uprzedził, że „stosunki rosyjsko-ukraińskie nie mogą zdominować relacji Rosja‒UE”. Diego López Garrido złożył wizytę w Moskwie, aby rozeznać się w zagadnieniach, którymi pragnie się zająć hiszpańska prezydencja. Przy tej okazji, w wypowiedzi dla hiszpańskiego dziennika La Vanguardia, określił UE i Rosję jako „globalnych aktorów”, ale ocenił, że nie ma „wielkich nadziei na szybkie podpisanie nowej strategicznej umowy między Brukselą a Moskwą” w dziedzinie energetyki.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?