„Surrealizm narodził się w Belgii”, a „wszyscy, którzy mają do czynienia z belgijską administracją, wiedzą, że absurd może przybierać bardzo konkretne formy”, pisze z przekąsem Frankfurter Rundschau. Ostatnio miał okazję się o tym przekonać europoseł Rosario Crocetta. Ten były burmistrz miejscowości Gela na Sycylii, wybrany do Parlamentu Europejskiego w czerwcowym głosowaniu, figuruje na mafijnej czarnej liście (Cosa Nostry). Udaremniono już trzy zamachy na jego osobę i we Włoszech przysługuje mu stała policyjna ochrona. Taką osobistą ochronę oddają mu do dyspozycji również władze francuskie, gdy Parlament Europejski obraduje w Strasburgu. Ale w Brukseli nie może liczyć na żadne wsparcie. „Crocetta czuje się bezbronny” i pojechał tam zaledwie trzy razy, informuje niemiecki dziennik. Belgijskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaoferowało europosłowi ochronę. Ale postawiło też warunek – że uzyska szczegółowe informacje na temat osób, które mu zagrażają. „Co jest zupełną naiwnością”, kwituje sprawę sam Crocetta.
Parlament Europejski
Wykluczony z obrad przez mafię
19 października 2009
Presseurop
Frankfurter Rundschau Frankfurter Rundschau, 19 października 2009
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?