Adevarul, 15 października 2009.
„Chcesz zobaczyć komunizm? Wyślemy cię na Kubę!”, głosi tytuł na pierwszej stronie Adevarul. Gazeta na swój sposób przygotowuje się do obchodów dwudziestej rocznicy upadku reżimu komunistycznego. Inicjując serię artykułów „Koniec rodziny Ceausescu”, bukareszteński dziennik ogłasza też konkurs na fotoreportaż. Czytelnicy mogą odwiedzić stronę gazety, by zamieścić na niej zdjęcia i opis jakiejś historii sprzed 31 grudnia 1989r. Główną nagrodą w konkursie „Powrót do komunizmu” jest tygodniowy pobyt dla dwóch osób w Hawanie. „Przyślij nam swoje zdjęcia dokumentujące Złoty Wiek, a my wyślemy cię do komunizmu” – pisze Adevarul. „Do tropikalnej komuny pośród palm i plaż z miękkim piaskiem!”.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?