„Gorący dzień RAI”, pisze w tytule La Repubblica po ostatniej potyczce telewizji publicznej z Berlusconim. Annozero, program RAI2, który naraził się już szefowi rządu, dając możliwość wypowiedzenia się jednemu z jego najbardziej znanych krytyków, Marco Travaglio, zaprosił tym razem do studia prostytutkę… Pani ta, Patrizia D’Addario, wywołała włoską seksaferę, ujawniwszy, że zapłacono jej za to, by się przespała z premierem. Berlusconi wyraził swoje „oburzenie” i po nieudanych próbach zdjęcia Annozero z anteny, załatwił sobie specjalny program, by zdementować słowa D’Addario.
„Santoro [prezenter Annozero] nie znalazł żadnego polityka centroprawicy skłonnego pokazać się w programie ‘zbrukanym’ obecnością ‘tej dziewczyny’”, ironizuje Curzio Maltese w La Repubblica. „Ale jakoś żaden z nich nie wstydził się figurować na listach wyborczych obok Patrizii i wielu innych młodych kobiet, które znalazły się tam „w nagrodę” jako kandydatki partii Berlusconiego Lud Wolności. Dziennik wzywa przy okazji do wzięcia udziału w manifestacji FNSI [Krajowej Federacji Włoskiej Prasy] ‒ ma się odbyć 3 października w Rzymie ‒ publikując krótki felieton Roberto Saviano, zamieszczony również w El País, Le Figaro, The Times i Die Zeit.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?