Panom już dziękujemy?
Naukowcom udało się stworzyć sztuczną spermę – donosi Independent. Przełom ten, osiągnięty dzięki komórkom macierzystym pozyskanym z ludzkich embrionów, daje szansę na to, że bezpłodni mężczyźni będą mogli mieć kiedyś własne biologiczne dzieci. Jednocześnie prowokuje pytania etyczne na temat przyszłej roli mężczyzn. Jeżeli odkrycie zostanie potwierdzone, to można sobie wyobrazić, że jeden męski zarodek będzie dostarczał nieskończoną ilość nasienia, co oznaczałoby koniec „reprodukcyjnego zapotrzebowania na mężczyzn”. Jeden z naukowców uczestniczący w tych pracach zauważył, że miałoby to sens tylko wtedy, gdyby chciało się stworzyć „populację tej samej wielkości i kształtu”. Komisja ds. Zapłodnienia i Embriologii, która reguluje badania w tej dziedzinie, ocenia, że minie pięć do dziesięciu lat, zanim sztuczna sperma wejdzie do produkcji i zacznie być wykorzystywana w terapii.
Kolejne spotkanie eurogrupy, które odbyło się 9 lutego nie wystarczy, aby oddalić widmo greckiego bankructwa. Jeśli Grecja jest w dużym stopniu odpowiedzialna za kryzys, UE i jej partnerzy także w niemałym stopniu się do niego przyczynili. Ich przekazy wprowadzają zamieszanie, a brak strategii zamienił rozwiązywalny problem w mieszankę wybuchowa.
W obliczu kryzysu i bezrobocia młodzi Litwini postępują tak samo, jak niegdyś ich przodkowie – emigrują. Dziesiątki tysięcy z nich opuściło kraj w poszukiwaniu lepszego życia, głównie na Wyspach Brytyjskich i w Skandynawii, pisze tygodnik Veidas.
Dwa obozy, dwie tezy, dwie wizje Francji. Osiemnaście lat po rzezi 800 000 Tutsi wciąż wzbudza emocje i kontrowersje rola, jaką odegrał w niej Paryż. Spojrzenie na nią zmienia się wraz z postępującym śledztwem.