Niezatapialny Silvio odzyskuje teren
Premier Silvio Berlusconi i jego partner koalicyjny, Umberto Bossi, wyszli silniejsi z włoskich wyborów regionalnych, komentuje dziennik Corriere della Sera. Choć przy rekordowo niskiej frekwencji (35,9 procent), ale mimo wszystko Liga Północna jest wielkim zwycięzcą. W skali kraju osiągnęła wynik 13,7 procent, ponad dwukrotnie wyższy niż przed pięcioma laty. W Wenecji Euganejskiej oraz Piemoncie już dominuje, rywalizuje więc dzisiaj z Ludem Wolności (PdL) Berlusconiego o miano głównej partii na północy Włoch. „Ostateczna rozgrywka między Włochami Berlusconiego a Włochami Ligi Północnej zacznie się jutro”, pisze La Reppublica.
Tak czy inaczej, Berlusconi ma powody do radości, po tym jak odebrał opozycji władzę w 4 z 11 regionów, uciszając tym samym krytyków, którzy twierdzili, że jego gwiazda już wygasła. Dziennik La Reppublica, który prowadzi kampanię przeciwko premierowi, ze zgorzknieniem przyznał się do porażki: „Splamiony skandalami, obsesyjnie się procesujący, zmęczony dwoma latami nierządzenia, Silvio Berlusconi jakimś cudem znowu wygrał”.
W obliczu kryzysu i bezrobocia młodzi Litwini postępują tak samo, jak niegdyś ich przodkowie – emigrują. Dziesiątki tysięcy z nich opuściło kraj w poszukiwaniu lepszego życia, głównie na Wyspach Brytyjskich i w Skandynawii, pisze tygodnik Veidas.
Kolejne spotkanie eurogrupy, które odbyło się 9 lutego nie wystarczy, aby oddalić widmo greckiego bankructwa. Jeśli Grecja jest w dużym stopniu odpowiedzialna za kryzys, UE i jej partnerzy także w niemałym stopniu się do niego przyczynili. Ich przekazy wprowadzają zamieszanie, a brak strategii zamienił rozwiązywalny problem w mieszankę wybuchowa.
Dwa obozy, dwie tezy, dwie wizje Francji. Osiemnaście lat po rzezi 800 000 Tutsi wciąż wzbudza emocje i kontrowersje rola, jaką odegrał w niej Paryż. Spojrzenie na nią zmienia się wraz z postępującym śledztwem.