Kliknij i donieś na „seksualnych turystów”
„Co robisz, kiedy podczas pobytu w dalekim kraju, widujesz swojego rodaka znikającego z miejscowym dzieckiem za drzwiami pokoju hotelowego?” Nie musisz już teraz informować o tym lokalnych władz, co jest często kłopotliwym i „skomplikowanym” zadaniem. Teraz już możesz donieść na niego wchodząc na stronę internetową, specjalnie po to stworzoną przez holenderską policję, informuje De Volkskrant. „Donosy” można składać anonimowo, pisze dziennik. Przypomina również, że od 2002 r. Holendrzy oskarżeni o nadużycia seksualne wobec nieletnich za granicą mogą być sądzeni w swoim kraju. Inicjatywa holenderskiej policji to część kampanii „Stop milczeniu”. Wymiar sprawiedliwości i branża turystyczna chcą uczulić opinię publiczną na zjawisko „turystyki seksualnej”, zwłaszcza do krajów takich jak Brazylia czy Tajlandia. To ulubiony cel wypraw miłośników tego rodzaju praktyk.
W obliczu kryzysu i bezrobocia młodzi Litwini postępują tak samo, jak niegdyś ich przodkowie – emigrują. Dziesiątki tysięcy z nich opuściło kraj w poszukiwaniu lepszego życia, głównie na Wyspach Brytyjskich i w Skandynawii, pisze tygodnik Veidas.
Kolejne spotkanie eurogrupy, które odbyło się 9 lutego nie wystarczy, aby oddalić widmo greckiego bankructwa. Jeśli Grecja jest w dużym stopniu odpowiedzialna za kryzys, UE i jej partnerzy także w niemałym stopniu się do niego przyczynili. Ich przekazy wprowadzają zamieszanie, a brak strategii zamienił rozwiązywalny problem w mieszankę wybuchowa.
Dwa obozy, dwie tezy, dwie wizje Francji. Osiemnaście lat po rzezi 800 000 Tutsi wciąż wzbudza emocje i kontrowersje rola, jaką odegrał w niej Paryż. Spojrzenie na nią zmienia się wraz z postępującym śledztwem.