Jacek Pawlicki
Urodził się w 1966 w Warszawie. Po skończeniu polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim w 1990 r. zaczął pracę w Polskiej Agencji Prasowej. W 1991 wygrał konkurs na staż w Gazecie Wyborczej i zaczął pracę w Gazecie Stołecznej. Wiosną 1998 trafił działu zagranicznego, a zaraz potem został korespondentem GW w Brukseli. Po powrocie do Polski w lutym 2003 r. zajmował się sprawami europejskimi. Uczestniczy we wszystkich szczytach Unii, współpracując z kolejnymi brukselskimi korespondentami Gazety. Pisze o polityce zagranicznej i krajach skandynawskich.
Rok 2011 był tak zły dla Europy, że 2012 może być tylko lepszy. Jednak bezprecedensowy kryzys zadłużeniowy wywołał tak duże napięcia społeczne, że stały się one największym zagrożeniem dla stabilności UE, ostrzega publicysta Gazety Wyborczej Jacek Pawlicki.
Prawie wszyscy obserwatorzy przyznają, że Unia Europejska przechodzi kryzys, który zagraża przyszłości tej organizacji. Ale jej zdolności dostosowawcze i wsparcie nowych członków pomogą przezwyciężyć stojące teraz przed nią trudności. Optymistyczny scenariusz polskiego komentatora Jacka Pawlickiego.
Rząd holenderski chce zaostrzyć przepisy dotyczące imigracji zarobkowej z krajów UE. Pierwszymi ofiarami tej decyzji będą licznie zamieszkali w Holandii Polacy. Ale może ona drogo kosztować gospodarkę tego kraju – ostrzega Gazeta Wyborcza.
Wolne miasto Christiania nie jest już wolne. Po 40 latach ostatnia hipisowska enklawa w Europie przegrała z prawami rynku, pisze Gazeta Wyborcza.
Premier Viktor Orban przepchnął 21 grudnia przez węgierski parlament ustawę ograniczającą wolność prasy. Dlaczego nikt o tym nie mówi w Europie, przecież Węgry przygotowują się właśnie do objęcia unijnej prezydencji, zastanawia się publicysta Gazety Wyborczej Jacek Pawlicki.
Sprawna służba dyplomatyczna to nie wszystko, potrzebna jest jeszcze wspólna polityka zagraniczna, której Unia wciąż nie ma, pisze Gazeta Wyborcza.
Istotne decyzje dotyczące przyszłości UE coraz częściej zapadają nie w Komisji Europejskiej, lecz na nieformalnych spotkaniach, co pogłębia jedynie podziały istniejące w Unii, mówi filozof i znawca stosunków europejskich Marek Cichocki.