Timothy Garton Ash
Timothy Garton Ash jest historykiem i politologiem, profesorem uniwersytetu w Oksfordzie, w którym kieruje Centrum Studiów Europejskich w St. Antony’s College. Publikuje cotygodniowe felietony w The Guardian. Stale współpracuje z New York Review of Books, The New York Times oraz Washington Post. Autor licznych książek i publikacji naukowych. Po polsku ukazały się: „Polska rewolucja: ‘Solidarność’ 1980-1982” (1989); „Wiosna obywateli: Rewolucja 1989: widziana w Warszawie, Budapeszcie, Berlinie i Pradze” (1990); „Pomimo i wbrew – Eseje o Europie Środkowej” (1990); „W imieniu Europy: Niemcy i podzielony kontynent” (1996); „Niemieckość NRD” (1999); „Historia na gorąco: eseje i reportaże z Europy lat 90” (2000); „Wolny świat: dlaczego kryzys Zachodu jest szansą naszych czasów” (2005); „Teczka. Historia osobista” (2006).
Przez dziesięć lat, jakie minęły od zamachów na WTC, Amerykanie z całą powagą podchodzili do zagrożenia atakami terrorystycznymi oraz do wojen w Iraku i w Afganistanie. Przez cały ten okres byliśmy tak zaślepieni, że nie zauważyliśmy prawdziwych zmian zachodzących na świecie – powolnego, ale niepowstrzymanego wzrostu potęgi Chin, pisze Timothy Garton Ash.
Europejski kryzys finansów publicznych to świetna okazja dla chińskich inwestycji zagranicznych. Dlatego też musimy zrozumieć, jakiego rodzaju potęgą staje się dzisiaj Państwo Środka, pisze Timothy Garton Ash.
Świętujące okrągłą rocznicę zjednoczenia Włochy bardziej niż kiedykolwiek przypominają nam o słabościach europejskiego projektu, pisze brytyjski historyk i publicysta Timothy Garton Ash.
Unia Europejska zapewnia większości swoich obywateli bezpieczeństwo, dobrobyt, wolność i opiekę społeczną na wysokim poziomie, lecz na scenie światowej odgrywa rolę dość znikomą. Jeśli nie chce zostać „Wielką Szwajcarią” – tłumaczy w The Guardian Timothy Garton Ash – ważne jest, aby Irlandia przyjęła traktat lizboński.