Polityka Rozszerzenie

Serbia: Jeszcze jeden wysiłek

26 października 2010
Blic Belgrad

Demonstracja studentów opowiadających się za wstąpieniem Serbii do UE. Belgrad, luty 2008

Demonstracja studentów opowiadających się za wstąpieniem Serbii do UE. Belgrad, luty 2008

AFP

Państwa członkowskie UE 25 października postanowiły przekazać do Komisji wniosek akcesyjny złożony przez Belgrad. Ale rozpoczęty proces kryje w sobie jeszcze wiele przeszkód, stwierdza serbski dziennik Blic.

Wreszcie dociera do nas dobra wiadomość z Luksemburga. Ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej postanowili przekazać do Komisji wniosek z kandydaturą Serbii do członkostwa we Wspólnocie. Decyzję podjęto ostatecznie w drodze konsensusu.

Wzięto więc pod uwagę stanowczą postawę Holendrów, którzy naciskali uprzednio, by uzależnić wszczęcie tej procedury od aresztowania Ratko Mladicia, oskarżonego o zbrodnie wojenne i ludobójstwo przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii. Unia podkreśliła więc, że każdy etap postępów w stronę ewentualnego członkostwo będzie zatwierdzany przez ogół rządów państw członkowskich i napomniała Belgrad, aby w pełni współpracował z MTKJ. Innymi słowy – Belgrad musi aresztować Ratko Mladicia i innych zbiegów.

Euforia będzie trwała krótko

Piłka jest teraz po serbskiej stronie boiska. I to nie tylko, gdy chodzi o to aresztowanie, z którym Serbia nadal się ociąga. Niebawem trafi do Belgradu kwestionariusz, gdzie trzeba będzie odpowiedzieć, jakie się podjęło kroki w celu spełnienia politycznych i gospodarczych kryteriów akcesji, na polu walki z korupcją i dla nawiązania dialogu z Kosowem. Jak przypomniał Štefan Füle [europejski komisarz ds. rozszerzenia], wsparcie, które Serbia otrzymała od europejskich decydentów, jest również miarą oczekiwań wobec Belgradu.

Euforia będzie więc trwała krótko. Jeżeli nie chcemy, aby wszystko pozostało na wieki wieków w sferze obietnic, musimy niezwłocznie zabrać się do pracy. Nadszedł czas głębokich zmian, bez względu na skalę trudności. Po nieprzyjemnym doświadczeniu z Bułgarią i Rumunią Bruksela ciągle powtarza, że Serbia nie będzie mogła wejść do UE tylnymi drzwiami. Unii Europejskiej nie uda się nabrać na żaden blef.